Od Uralu po Normandię wojenne losy Polski i Polaków są powszechnie znane. Wrześniowa porażka, rozbiór kraju, niewolnicza tułaczka po terytoriach okupantów ‒ niemieckiego i sowieckiego, a jednocześnie nieustanna walka z agresorami ‒ praktycznie na wszystkich frontach i w konspiracji. Zwykle traktuje się te wszystkie batalie wyrywkowo. Rzadko i zwykle z trudem mówi się o nich razem, jednym tchem, a jeszcze rzadziej ‒ w kontekście ludzkich losów; wydarzeń widzianych oczami zwykłego człowieka. Tym razem to się udało.
UWAGI:
Na okł.: Jak Polacy walczyli i umierali - od Uralu po Normandię.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Orły nad Europą : losy polskich lotników w czasie drugiej wojny światowej "Losy polskich lotników w czasie drugiej wojny światowej " Tytuł oryginału: "Forgotten few : the Polish Air Force in the Second World War ".
O polskich lotnikach, którzy w czasie drugiej wojny światowej z brawurą i determinacją walczyli u boku aliantów, słyszał w Polsce każdy. Chcąc poznać w pełni tę historię, od czasów II Rzeczpospolitej po powojenne losy legendarnych bohaterów - trzeba przeczytać książkę Zamoyskiego.Studia historyczne, wspomnienia oraz rozmowy przeprowadzone z pamiętającymi tamten czas Polakami i Anglikami dały solidną podstawę opowieści, którą czyta się z dreszczem emocji, ze wzruszeniem i z uśmiechem. Są tu oszałamiające zwycięstwa i powietrzne bitwy - jak w filmie. Są momenty wielkich osobistych dramatów, ale też codzienne życie w obcym kraju - akceptacja i wrogość, przyjaźnie, romanse i miłość.Dywizjon napotkał liczną formację nieprzyjacielską nad dokami londyńskimi. Dwa hurricane’y natychmiast wspięły się wysoko i zanurkowały niemal pionowo na Niemców. Vincent próbował przyłączyć się do walki, lecz ilekroć zdołał wycelować w niemiecki samolot, ten rozpadał mu się przed oczyma, bo któryś z Polaków był szybszy. Vincent powrócił więc do bazy w Northolt, czuł się stary i zgrzybiały: "Powiedziałem oficerowi wywiadu, że oni naprawdę robią to, o czym mówią, naprawdę!".Codziennie nadchodziła lawina gratulacji od sztabu i rządu. Kiedy po raz szósty przyjechał samochód z Downing Street, Kellett poczuł, że ma dosyć; napisał więc w odpowiedzi, że najwłaściwszym wyrazem uznania stałaby się skrzynka whisky. Nadeszła niezwłocznie.
UWAGI:
Bibliografia na stronach 401-407. Indeks.
DOSTĘPNOŚĆ:
Została wypożyczona Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
WYPOŻYCZYŁ:
Nr karty: 002868 od dnia:2020-09-18 Wypożyczona, do dnia: 2021-09-18